It makes your lips so kissable

It makes your lips so kissable

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Rozdział 1

3 miesiące wcześniej

*Zayn*


- Nie możesz zostać? - zapytała Perrie. Śliczna blondynka, która jest dla mnie wszystkim. Znamy się od dziecka. Od chwili, gdy dałem jej swojego ulubionego misia, gdy zobaczyłem, że płacze na placu zabaw. Od tego czasu byliśmy nierozłączni, Ja, Perrie i mój najlepszy kumpel Sam. To niesamowite, że już tyle lat się przyjaźnimy. Dopiero w gimnazjum zobaczyłem jak Perrie wydoroślała, jak bardzo się się zmieniła od naszego pierwszego spotkania. Wtedy się w niej zakochałem. Zaczęliśmy się umawiać, zostaliśmy parą. Mogę jej o wszystkim powiedzieć i wiem, że moje tajemnice będą u niej bezpieczne.
- Niestety już obiecałem rodzicom, że z nimi pojadę. - odpowiedziałem. Tego dnia nie chciałem jej zostawiać, ale jak już wcześniej mówiłem, obiecałem a ja dotrzymuje danego słowa. Mieliśmy pojechać do babci. której już dawno nie widziałem i tęskniłem za nią. Spojrzałem jej w oczy i zbliżyłem się do niej. Nasze usta spotkały się w namiętnym pocałunku. Nie chciałem go przerywać, ale nagle zadzwonił mój telefon. Niechętnie odsunąłem się od niej i wyciągnąłem telefon z kieszeni i zobaczyłem, kto ośmiela się mam przeszkadzać.
- Przepraszam to mama, muszę odebrać.
- Nic się nie stało. - odparła z uśmiechem.
- Kocham Cię. - wyszeptałem do jej ucha. - Wracam za 3 dni.
- Ja Ciebie też. - odparła i delikatnie musnęła moje usta. - Idź już bo się spóźnisz. Widzimy się w sobotę.
Jeszcze raz na nią spojrzałem, na jej piękny uśmiech i ruszyłem w stronę wyjścia.
- Tak mamo? - powiedziałem odbierając telefon.
- Pożegnałeś się już? - zapytała rodzicielka.
- Tak, już idę do domu.
- Dobrze, czekamy. Za godzinę musimy wyjechać bo się spóźnimy. Pa synku. - odpowiedziała i się rozłączyła.
   Nie śpieszyłem się wracając domu. Zwykle droga do domu Perrie zajmuje mi 20 minut, ale dziś postanowiłem, że pójdę okrężną drogą, prowadzącą przez park. Gdy byliśmy mali często się tam bawiliśmy. To właśnie tam pierwszy raz spotkałem Perrie. Za nim się obejrzałem byłem już na mojej ulicy. Kurcze, ale ten czas leci. Chciałem jeszcze zapalić, ale już nie zdążę. Zawsze jak myślę o mojej dziewczynie czas szybko mija.
   Wszedłem do domu, zdjąłem buty i już miałem iść do swojego pokoju po walizkę, gdy usłyszałem głos dobiegający z salonu.
- Zayn?
- Tak tato, o co chodzi? - spytałem
- Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. - odparł ojciec z uśmiechem spoglądając na mnie znad gazety. trochę się przestraszyłem widząc go w tak dobrym humorze.
- O co chodzi? - już powoli zaczynałem się niecierpliwić.
- Właśnie dostaliśmy wiadomość, że nasz lot został odwołany z przyczyn technicznych, wiec zostajemy w domu.
   Jego słowa były niczym miód dla moich uszu, uśmiechnąłem się i poszedłem do siebie.Spojrzałem na zegarek, była dopiero 17:30. Zastanawiałem się co będę robił przez resztę wieczoru. Wiem - pomyślałem - zadzwonię do Sama i zaproszę go na piwo. W końcu dawno się nie widzieliśmy. Wykręciłem jego numer, ale od razu włączyła się poczta. Dziwne - pomyślałem. Z Perrie  nie mogę się spotkać, bo mówiła, że ma próbę (wspominałem już, że Perrie ma swój własny zespół Little Mix. Dziewczyny przygotowują się do X-Factora).
   Postanowiłem, że pójdę do Sama i zobaczę co się z nim dzieje. Zszedłem na dół, włożyłem kurtkę i wyszedłem z domu. Już po 10 minutach stałem pod drzwiami jego domu. Zadzwoniłem do drzwi...cisza, nikt nie odpowiada - Pewnie nie ma go w domu - pomyślałem, ale w tym samym czasie zapaliło się światło e jego pokoju. Chwyciłem za klamkę, drzwi były otwarte, więc wszedłem do środka. Skierowałem się prosto do jego pokoju. Drogę znałem na pamięć. W końcu już od tylu lat się przyjaźnimy. Stanąłem na przeciwko drzwi prowadzących do jego pokoju, delikatnie je uchyliłem i zamarłem... Nie wierzyłem w to co widzę. Mój najlepszy kumpel całował się z moją dziewczyną. Nawet nie wiedzieli, że jestem w pokoju, tak byli sobą zajęci. Odwróciłem się na pięcie i wyszedłem z pokoju trzaskając drzwiami. Po chwili wybiegł zdezorientowany Sam, a za nim Perrie. Zamurowało ich na mój widok. Pierwsza odezwała się dziewczyna.
- Zayn?! Co ty tu robisz? - powiedziała przestraszonym głosem.
- Co ja tu robię? Lepiej mi powiedz co ty TU robisz! Całujesz się z moim najlepszym kumplem, do jasnej cholery!
Nic nie powiedziała, tylko dodała.
- Miałeś wyjechać z rodzicami.
- Miałem, ale odwołali lot. - powiedziałem wkurzony - widzę, że masz ładną próbę.
- Zayn, to nie tak jak ci się wydaje. - po raz pierwszy odezwał się Sam. - Wszystko ci wytłumaczę...
- Nie będę słuchać waszych pieprzonych wyjaśnień!- przerwałem mu. -  Nie mogę uwierzyć, że to zrobiliście. Nie chce was znać. - teraz zwróciłem się do Perrie. - Mam nadzieję, że jesteś z siebie zadowolona - odwróciłem się i wybiegłem z domu.
   Chciałem znaleźć się jak najdalej od nich. Nie mogłem dłużej się im przyglądać. Widzieć zakłopotane spojrzenie Perrie. Jak można tak kłamać, mówić, że się kogoś kocha, a później całować się z najlepszym kumplem chłopaka, kiedy ten nie zdążył jeszcze wyjechać. Nie mogłem uwierzyć, oni byli do tego zdolni.

-------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 
        
Mrs. Malik


   

wtorek, 27 listopada 2012

Prolog

  oczami Zayna


 W tej chwili coś we mnie pękło. Wiedziałem, że nic nie będzie już takie jak wcześniej. Szybkim krokiem udałem się do domu.Nie zdejmując butów pobiegłem do swojego pokoju. Za sobą usłyszałam tylko zmartwiony głos mamy. Nie zatrzymując się wbiegłem do pokoju i zamknąłem drzwi. Wtuliłem głowę w poduszkę i zacząłem płakać. Czuję się jakby moje serce się rozpadło na milion kawałków, których nie jestem w stanie pozbierać. To było jak sen, który przyszedł nagle, niespodziewanie. Jak dziewczyna, którą kochałem nad życie mogła zrobić coś takiego?
  Przysiągłem sobie, że to pierwszy i ostatni raz, gdy jestem w takim stanie. Nigdy więcej nie pozwolę się tak zranić. Już nigdy więcej się nie zakocham (W tej chwili nie wiedziałem jeszcze, jak bardzo się myliłem). Nie pozwolę by jakaś dziewczyna złamała mi serce.



  I nareszcie jest Prolog. Już niebawem dodamy 1 Rozdział. Rozdziały będą dłuższe więc będziemy je dodawać co tydzień lub dwa.
  Bardzo proszę o komentarze pozytywne jak i negatywne.


  Mrs. Malik

poniedziałek, 26 listopada 2012

Wstęp

Cześć Wszystkim,
Razem z Mrs. Payne postanowiłyśmy założyć bloga. Uwielbiamy chłopaków z One Direction, więc stwierdziłyśmy, że napiszemy opowiadanie. Na początku chciałybyśmy stworzyć bromance o Zarrym. Już trwają prace nad nim (tudzież wtrąci się Mrs. Payne --> zapewne Mrs. Malik będzie tworzyć one-shoty) . W najbliższym czasie dodamy Prolog i 1 Rozdział. Mamy nadzieję, że będzie się Wam podobać.
Mrs. Payne and Mrs. Malik ;P